Przejdź do treści

Historia

Święty Antoni

Św. Antoni

 

Święty Antoni urodził się w roku 1195 w Lizbonie, stolicy Portugalii. Na chrzcie św. otrzymał imię Ferdynand. Według podania, jego rodzicami byli Maria i Marcin Boglioni. Pomiędzy 15. a 20. rokiem życia wstąpił do Kanoników Regularnych Św. Augustyna, którzy mieli swój klasztor na przedmieściu Lizbony. Był tam dwa lata, po czym przeniósł się do klasztoru w Coimbrze i tam zdobył solidne wykształcenie, szczególnie poznając Pismo Święte i naukę Ojców Kościoła.

 

W roku 1219 otrzymał święcenia kapłańskie, a w rok potem (1220) był świadkiem pogrzebu, pięciu franciszkanów, zamordowanych przez mahometan w Maroku. Z tej okazji zapoznał się Święty z duchowymi synami Św. Franciszka z Asyżu i natychmiast za wiedzą swoich przełożonych, wstąpił do nich w Olivanez i zmienił swoje chrzestne imię na Antoni.

 

Św. Antoni, zapalony duchem męczeńskiej ofiary, pragnął pójść w ślady męczenników i dlatego udał się z posługą misyjną do Maroka. Jednak plany Boże były inne. Święty ciężko zachorował i musiał wracać do ojczyzny. Zastała go jednak na Morzu Śródziemnym burza i zapędziła jego statek na Sycylię. Właśnie w roku 1221 odbywała się w Asyżu kapituła generalna nowego zakonu. Święty udał się tam i spotkał ze Św. Franciszkiem. 


Wkrótce św. Antoni dał się poznać jako wybitny kaznodzieja, więc ustanowiono go głównym kaznodzieją zakonu i wysłano czym prędzej na głoszenie Słowa Bożego i zwalczanie błędnowierców. Nasz Patron przemierzał wsie i miasta, nawołując do pokuty i poprawy życia. Dar wymowy, język niezwykle obrazowy i plastyczny, ascetyczna postawa, żar i towarzyszące mu cuda gromadziły przy nim tak wielkie tłumy, że musiał głosić kazania na placach, gdyż żaden kościół nie mógł pomieścić słuchaczy.


Głosił on Słowo Boże w północnych Włoszech, po czym udał się do południowej Francji. Kiedy powrócił do Italii, na kapitule generalnej, został wybrany prowincjałem Emilii i Mediolanu. W roku 1228 udał się do Rzymu, by załatwić pilne sprawy swojej prowincji. Z tej okazji papież Grzegorz IX, który o nim wiele słyszał, zaprosił Św. Antoniego z okolicznościowym kazaniem. Wywarło ono na papieżu tak silne wrażenie, że nazwał Świętego 'Arką Testamentu'. Papież polecił Świętemu, by wygłaszał kazania do tłumów pielgrzymów, którzy przybywali do Rzymu. Święty w dalszym ciągu pracował głównie jako kaznodzieja, ale też dał się poznać jako profesor teologii, którą wykładał swoim braciom zakonnym, przede wszystkim w duchu św. Augustyna.


W roku 1230, na kapitule generalnej, Św. Antoni zrzekł się urzędu prowincjała i udał się do Padwy. Skutkiem nadmiaru obowiązków był całkowicie wycieńczony. Nadto zachorował na wodną puchlinę. Opadając z sił, zatrzymał się w niewielkim klasztorze klarysek w Arcella, koło Padwy, gdzie w piątek wieczorem, 13. czerwca 1231 roku oddał Bogu ducha, mając zaledwie 36 lat. Pochowano go w Padwie, w kościółku Matki Bożej. W niecały rok, dnia 30. maja 1232, papież Grzegorz IX zaliczył go w poczet świętych. O tak rychłej kanonizacji zadecydowały liczne cuda i łaski, jakich wierni doznawali na grobie Św. Antoniego. Natomiast papież Pius XII ogłosił go w roku 1946 doktorem Kościoła.

 

W ikonografii ukazuje się św. Antoniego w ciemnym habicie franciszkańskim, symbolizującym ubóstwo, pokorę i pokutę Do charakterystycznych atrybutów należą: książka (symbol nauki) i lilia (niewinność), czasami Święty występuje z sercem płomiennym lub samym płomieniem na dłoni. Św. Antoni jest ukazywany także z Dzieciątkiem Jezus, gdzie Jezus trzyma prawą rączkę w geście błogosławieństwa.

 

Liturgiczny obchód ku czci św. Antoniego przypada na dzień 13 czerwca i ma rangę wspomnienia obowiązkowego.

 

Św. Antoniego jako swojego patrona uznają franciszkanie, siostry antonianki i antoninki, mieszkańcy Lizbony, górnicy, małżonkowie, narzeczeni, położne, ubodzy. Wzywano św. Antoniego również jako orędownika w przypadku bezpłodności, w sprawach rodzinnych, podczas zarazy bydła. Najbardziej jest jednak dla nas znany jako patron ludzi i rzeczy zagubionych.


Święty Wawrzyniec

Św. Wawrzyniec

 

 

Liturgiczny obchód ku czci św. Wawrzyńca, diakona i męczennika, przypada na dzień 10 sierpnia i ma rangę święta.

 

O pochodzeniu Św. Wawrzyńca nie wiemy prawie nic. Według zachowanych Akt Męczeństwa Wawrzyniec miał pochodzić z Hiszpanii, a jego rodzicami byli Orencjusz i Pacjencja. Po przybyciu do Rzymu został archidiakonem i zaufanym papieża Sykstusa II. Papież powierzył także św. Wawrzyńcowi administrację dóbr kościelnych oraz opiekę nad ubogimi Rzymu. Kiedy za panowania cesarza Waleriana (253-260) wybuchło nowe prześladowanie Kościoła, został pojmany papież. Wtedy św. Wawrzyniec podążył za nim, mówiąc: Gdzie idziesz, Ojcze, bez syna? Jakże obejdziesz się bez swojego diakona? Nigdy nie odprawiałeś Mszy świętej bez swojego diakona, czymże więc mogłem ściągnąć na siebie niełaskę twoją?' Na to miał odpowiedzieć papież-męczennik: Dla mnie steranego wiekiem jest przygotowana mniejsza próba. Ciebie czekają o wiele większe cierpienia, ale też i piękniejsza korona chwały cię czeka'. Po tych słowach papież miał złożyć pocałunek na czole św. Wawrzyńca, został zabrany do więzienia i tego samego jeszcze dnia, 6 sierpnia 258, otrzymał wraz z towarzyszącymi mu diakonami i kapłanami palmę męczeństwa (zostałstracony). Dla św. Wawrzyńca była zgotowana natomiast osobna kaĄń. Dekret cesarza nakazywał nie tylko likwidować ludzi, ale także majątki kościelne. Zostawiono więc św. Wawrzyńca jako ich zarządcę, by wydobyć od niego zeznania, jaki jest stan majątku Kościoła rzymskiego. Usiłowano także wymóc na nim przekazanie go w całości urzędnikom cesarskim. Jednak przezorny diakon rozdał wcześniej wszystkie pieniądze pomiędzy ubogich. Kiedy zaś sędzia nakazał mu pokazać skarby Kościoła, św. Wawrzyniec zebrał tychże ubogich i wskazując na nich miał powiedzieć: Oto są skarby Kościoła!'. Rozwścieczony sędzia nakazał św. Wawrzyńca siec knutami, a potem rozłożyć na kracie i tak wolno palić ogniem, aż powie, gdzie są skarby, którymi zamierzali się wzbogacić urzędnicy cesarscy. Święty wśród tak wyszukanych katuszy miał zdobyć się jeszcze na słowa skierowane do sędziego i kata: Widzisz, że ciało moje już dosyć jest przypieczone z jednej strony, obróć je na drugą stronę. Ta właśnie bohaterska postawa zjednała św. Wawrzyńcowi najwyższy podziw Kościoła rzymskiego i zapewniła mu chwałę. Święty Augustyn pisze, że jak Jerozolima szczyci się św. Szczepanem, tak Rzym jest dumny ze św. Wawrzyńca.

 

Święty Wawrzyniec patronuje ubogim, piekarzom, kucharzom, bibliotekarzom, administratorom, oraz pszczelarzom. Pomaga w dolegliwościach reumatycznych, przy gorączce, chorobach oczu i skóry. W przypadku zarazy też można go wezwać. Chroni również od ognia i próbuje konkurować ze św. Florianem jako patron strażaków. Jego rola jest jednak trochę inna, gdyż jest jednocześnie opiekunem ognia i dba, by ten niezbędny żywioł pomagał ludziom, nie wyrządzając przy tym szkód. W dzień jego święta rozniecano ogień przez pocieranie drewna osiki lub olchy.

 

Wzywano go w czasie pożarów i przeciw chorobom reumatycznym (palenie w kościach). Otoczono też jego postać wielu legendami, jak np. tą, że w każdy piątek schodzi do czyśćca i wyzwala z niego jedną duszę. Pod imieniem św. Wawrzyńca istnieją miasta. W Kanadzie trzecia największa rzeka nosi nazwę Św. Wawrzyńca (3138 km). Również w Polsce kult św. Wawrzyńca był kiedyś bardzo żywy. Julian Krzyżanowski przytacza aż 25 przysłów, związanych z dorocznym świętem św. Wawrzyńca. Oto niektóre z nich: Gdy na Wawrzyńca orzechy obrodzą, to w zimie mrozy dogodzą'; Gdy na Wawrzyńca słota trzyma, do Gromnic lekka zima'; Wawrzyniec pokazuje, jak jesień następuje'.


Historia Wirku

Nowa Wieś Wirek; początki osady

 

Nie każdy wie, że obecny Wirek będący dzielnicą miasta Ruda Śląska, historycznie związany jest z Bytomiem oraz starą osadą rycerską Kochłowice. O tym jak stare są te korzenie niech zaświadczy fakt, iż nazwy wsi Kochłowice (obecnie jest to również dzielnica Rudy Śląskiej) użyto po raz pierwszy w dokumencie dotyczącym podziału ziemi bytomskiej, pomiędzy książąt oleśnickich i cieszyńskich. Najstarszy dokument sporządzony w Kochłowicach datowany jest na 23 stycznia 1374 r. Jednak już w 1360 r. Kodeks Dyplomatyczny Katedry Krakowskiej św. Wacława, wspomina o 'kochlowych łąkach'.

 

Wieś Kochłowice leżała w pobliżu grodu obronnego, osadzonego w widłach rzeki Kochłówki oraz potoku płynącego z północnej strony. Sam gród (otoczony palisadą), został zniszczony prawdopodobnie podczas wojen husyckich w XV w. Kochłowice będące wsią książęcą, lokowane było na prawie niemieckim i podlegało administracji w Świerklańcu. Od XIV do XVI w. na czele wsi stał dziedziczny sołtys. Obszar należący do Kochłowic wynosił wtedy 4 tyś. ha.

 

Na terenie wsi znajdowały się: wiatraki, młyny wodne, browar, słodownia, odkrywka rudy żelaza, kuĄnia żelaza i solarnia - gdzie przerabiano sól z Wieliczki. Głównym zajęciem ludności (która w XVI w. liczyła ok. 100 osób), była uprawa roli, bartnictwo, hodowla bydła oraz ryb istniały tu 42 stawy rybne. Może ktoś zapytać; dlaczego podajemy tu tyle informacji na temat Kochłowic? Otóż w skład wsi wchodziły wtedy takie przysiółki jak: Bykowina, Radoszowy, Halemba oraz Nowa Wieś. I tu powoli dochodzimy do Wirku.

 

Nazwa Wirek znana jest z dokumentu czeskiego datowanego na rok 1594. Była to początkowo nazwa topograficzna, określająca wzgórze położone na granicy obecnego Czarnego Lasu i Wirku. W północnej części Nowej Wsi przed 1620 rokiem powstał folwark, który dał początek późniejszej osadzie zwanej Wirkiem. Folwark ten istniał na terenie dzisiejszej Szkoły Podstawowej nr 10.

 

 

Rozwój przemysłu

 

Jako że w XVIII w. rozwija się na Górnym Śląsku górnictwo węgla kamiennego, na terenie należącym do dzisiejszej Rudy Śląskiej od 1744 r. rozpoczęto eksploatację węgla. Wkrótce rozwinęło się tu też hutnictwo żelaza i cynku. Około 1805 r. powstała w Wirku huta żelaza nazwana hutą Antonii (Anntonienhutte od imienia żony właściciela, hrabiego Henckel von Donnersmarck). Huta Antonii wielkością produkcji oraz rentownością przewyższała nawet ówczesne huty rządowe. Szybki rozwój przemysłu spowodował potrzeby mieszkaniowe wynikłe z ciągłego przyrostu rodzin robotniczych. W związku z tym w 1884 r. założono kolonię Laury i Szrykiela. Następnie powstały kolonie przy ulicach Poniatowskiego i Kościuszki (lata 1852/53), oraz kolonie przy ulicy Wolności (1873/74).

 

Powstanie ośrodka przemysłu wpłynęło na szybki rozwój osady Wirek. Z małej kolonii hutniczej w początkach XIX w. rozwinęła się ona w duży ośrodek o charakterze miejskim. Razem z gminą Nowa Wieś (administracyjnie połączone w latach 20-tych), Wirek w 1910 r. liczył 14 689 mieszkańców z czego większość stanowiła ludność robotnicza. W 1914 roku w Wirku i Nowej Wsi było łącznie ok. 100 sklepów (w tym dwa domy towarowe), 20 zakładów gastronomicznych, pralnia chemiczna z farbiarnią, apteka, drukarnia a nawet kino. Oprócz tego w Wirku znajdował się zarząd dużej spółdzielni spożywców (konsumverein Antonienhutte), która posiadała własną piekarnię oraz liczne filie w niemal wszystkich gminach dzisiejszej Rudy Śląskiej. Sprawia to, że Wirek wraz z Nową Wsią jest jednym z ważniejszych ośrodków handlowych woj. Śląskiego.

 

 

Przekrój wyznaniowy i narodowościowy mieszkańców Wirku

 

Jeśli chodzi o przynależność wyznaniową, gminę Nowa Wieś Wirek zamieszkiwali katolicy, ewangelicy oraz wyznawcy judaizmu (żydzi). Najwcześniej, bo już w 1840 roku salę modlitw posiadali żydzi. Mieściła się ona w jednym z domów w Nowej Wsi. W 1853 r. wznieśli oni swoją pierwszą bożnicę na terenie Bielszowic, by w 1891 r. wybudować synagogę w Nowej Wsi. Została ona niestety spalona w 1939 roku. Mieszcząca się u nas żydowska gmina wyznaniowa była swego rodzaju filią podległą rabinatowi w Królewskiej Hucie (dzisiejszy Chorzów Batory).

 

Warta podkreślenia jest dobra zażyłość zamieszkujących Wirek katolików i ewangelików. Jej wyrazem jest wspólne korzystanie od 1874 roku z kaplicy św. Wawrzyńca, która znajdowała się w więzieniu. Przy niej też ewangelicy utworzyli samodzielną parafię. Własny kościół (istniejący zresztą do dziś przy ul. l Maja) ewangelicy wybudowali dopiero w 1902 roku.


Historia Parafii

Wspólnota katolicka - 'więzienne' początki

 

W 1856 roku oddano do użytku nowo wybudowane więzienie (na 400 więźniów), którego 'tymczasowi lokatorzy' zatrudnieni byli w tutejszych hutach i kopalniach. Na pierwszym piętrze wspomnianego budynku znajdowała się kaplica pod wezwaniem św. Wawrzyńca. W niej to właśnie pracą duszpasterską wśród więźniów prowadził ówczesny proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny w Bytomiu, ks. Józef Szafranek znana postać na Śląsku. W 1866r więzienie zlikwidowano, a budynek przeznaczono na szkołę ludową (przemianowaną w późniejszych latach na Szkołę Podstawową nr 6 - istniejącą do 1980 r. w miejscu skrzyżowania obecnych ulic Tuwima i Katowickiej), pozostawiając kaplicę, w której jak już wspomniano, nabożeństwa odprawiali zarówno katolicy jak i ewangelicy.

 

Niedługo później bo w 1867 r. przy kaplicy utworzono filię parafii kochłowickiej, której pierwszym kuratusem został ks. Karol Ditrich. Po przeniesieniu do Koszęcinajego zastępcą został ks. kuratus Ernest Weinhold. Z czasem parafia powiększyła się do tego stopnia, że dotychczasowa kaplica nie mogła pomieścić wszystkich wiernych zgromadzonych na nabożeństwach (w 1871 r ponad 3500 osób). W związku z tym ks. Weinhold zwrócił się do hrabiego Donnersmarcka o wybudowanie kościoła.

 

Hrabia Donnersmarck zlecił zadanie postawienia kościoła budowniczemu Steinbergowi. Budowę świątyni p.w. św. Wawrzyńca rozpoczęto zatem w 1873 r. a jej poświęcenia dokonano już 14 grudnia 1874 r. Świątynia ta stała przed wejściem do obecnego kościoła a jej prezbiterium znajdowało się w miejscu gdzie dziś stoi krzyż misyjny. W głównym ołtarzu umieszczony był obraz św. Wawrzyńca przeniesiony z kaplicy domu karnego. Wraz z postawieniem kościoła utworzono również samodzielną parafię wirecką, której proboszczem został ks. Ernest Weinhold. W 1891 r. część Nowej Wsi zostaje odłączona od dotychczasowej parafii kochłowickiej by zostać wcieloną do Wirku. W związku z powiększeniem parafii, władze kościelne przydzieliły proboszczowi pierwszego kapelana, którym został ks. Grunt.


Następnego roku parafię odwiedził ks. kardynał Kopp z Wrocławia by konsekrować kościół i bierzmować wiernych. Natomiast w 1893 r. o.o. Franciszkanie z Góry św. Anny odprawili w wireckiej parafii pierwsze misje święte. 29 września 1894r. zmarł we Wrocławiu po ciężkiej chorobie ks. proboszcz Weinhold. Jego zwłoki zostały przewiezione do parafii i pochowane w kaplicy na starym cmentarzu (tego samego roku ukończono budowę nowego cmentarza, co upamiętnia stojący tam krzyż). Nowym proboszczem wireckiej parafii został ks. Antoni Gutsfeld, wprowadzony przez ks. dziekana Korusa ze Zgody.

 

W 1895r. parafię dotknęło tragiczne wydarzenie, którym była śmierć 24 górników podczas katastrofy w kopalni Andrzej. Zostali oni pochowani we wspólnej mogile na nowym cmentarzu (miejsce ich pochówku upamiętnia pomnik z datą 10 VI 1895 r.). W 1896 r. nowy proboszcz sfinansował budowę probostwa a następnego roku ukończono budowę szpitala, w którym do dziś znajduje się kaplica p.w. św. Karola Boromeusza i św. Eufemii.

 

Wspólnota katolicka od czasu budowy nowej świątyni do okupacji hitlerowskiej

 

Ks. Antoni Gutsfeld niemal od początku objęcia parafii nosił się z zamiarem budowy nowego kościoła. Była to konieczność spowodowana ciągłym wzrostem liczby parafian (w 1906 r. - 14000 osób). W lipcu 1907r. rozpoczęto budowę nowego kościoła p.w. św. Wawrzyńca i św. Antoniego a uroczystego poświęcenia kamienia węgielnego dokonano 17 maja 1908 r. Architektem świątyni był wrocławski architekt Ludwik Schneider. Warto w tym miejscu też wspomnieć, że prace ziemne, murarskie i kamieniarskie wykonał mistrz murarski Neumann z Bytomia. Poświęcenia nowego kościoła dokonał ks. dziekan Franciszek Tylla z Chorzowa. Uroczystość ta miała miejsce 19 grudnia 1909 r. W 1918 r. świątynię konsekrował ks. biskup kardynał Bertram.


Po plebiscycie powiat katowicki wraz z Wirkiem przydzielono Polsce i utworzono nową diecezję katowicką. W związku z powyższym 5 maja 1922 r. dotychczasowy proboszcz, ks. Gutsfeld, został przeniesiony do Gostynia w powiecie Prudnickim. Na jego miejsce przybył 7 września 1922 r. ks. proboszcz Jan Szczygłowski z Szopienic. 13 czerwca 1926 r. wirecką parafię odwiedził administrator apostolski ks. dr Augustyn Hlond pierwszy biskup śląski, późniejszy kardynał i Prymas Polski. Udzielił on parafianom sakramentu bierzmowania. Do czasu wybuchu II wojny światowej warto wspomnieć o tak ważnych dla parafii wydarzeniach jak: poświęcenie dwóch nowych ołtarzy (św. Antoniego i Matki Boskiej Częstochowskiej), poświęcenie sztandarów Mężów Katolickich czy poświęcenie przez ks. biskupa Lisieckiego nowych dzwonów.


W 1935r. część parafii została odłączona i przydzielona do nowej placówki duszpasterskiej w Czarnym Lesie a w 1937 r. do powstającej placówki p.w. św. Andrzeja Boboli. 5 kwietnia 1942 roku władze okupacyjne dokonały konfiskaty dzwonów na cele wojenne. Na szczęście kościół wirecki (jak i pozostałe kościoły dekanatu), nie został zniszczony podczas działań wojennych.

 

Czasy współczesne Parafii Wireckiej

 

Na początku kwietnia 1953 r. zmarł ks. proboszcz Szczygłowski. Jego pogrzeb odbył się 10 kwietnia tegoż roku na nowym cmentarzu pomiędzy wiernymi co było jego życzeniem. Administratorem parafii został dotychczasowy jej kapelan, ks. Leopold Pietroszek. W lipcu 1954 r. podczas gwałtownej burzy piorun uderzył w małą wieżę kościoła powodując znaczne straty kopuła wieży spadła na zakrystię. Następne cztery lata przyniosły wzrost prac modernizacyjnych. Odbudowano min. zniszczoną wieże, unowocześniono oświetlenie kościoła, wykonano radiofonizację. Ksiądz proboszcz Pietroszek wybudował w latach 1953/54 kotłownię i zainstalował w kościele centralne ogrzewanie.


19 czerwca 1959r. odbyły się główne uroczystości jubileuszu 50-lecia poświęcenia kościoła. Sumę pontyfikalną odprawił ks. bp. Herbert Bednorz, po której nastąpiło poświęcenie nowej figury przedstawiającą Świętą Rodzinę (obecnie znajduje się ona na zewnętrznym murze kościoła, przed zakrystią). W roku 1962 odchodzi z parafii wireckiej dotychczasowy jej proboszcz ks. Pietroszek, obejmując parafię św. Mikołaja w Bielsku-Białej. Na jego miejsce został mianowany ks. Robert Pucher.

 

Na lata 1966 - 1967 przypada jubileusz 1000-lecia Chrztu Polski. W parafii główne uroczystości milenijne obchodzono 14 kwietnia 1966r. Z okazji jubileuszu, od 1 stycznia 1966r. kopia cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej rozpoczęła odwiedziny wszystkich parafii w kraju. Niestety obraz nie dotarł na Śląsk, został bowiem zatrzymany przez ówczesne władze partyjne i odesłany pod milicyjną eskortą do Częstochowy. Postanowiono jednak nie przerywać uroczystości i w 'zastępstwie' niejako obrazu, wędrowało po parafiach same jego obramowanie, gromadząc w kościołach rzesze rozmodlonych wiernych. Do parafii wireckiej 'obraz' przybył 13 marca 1967 r. z parafii św. Kazimierza w Katowicach i przebywał tu przez 24 godziny.


Lata 70-te można określić jako lata walki o uratowanie zabytkowej świątyni zagrożonej przez tzw. szkody górnicze. Gwałtowne wstrząsy górotworu w dniach 29 kwietnia 1972 r. i 6 maja 1973 r. spowodowały znaczne pęknięcia na sklepieniu i ścianie nośnej kościoła. Po interwencji kurii diecezjalnej, kopalnia 'Pokój' rozpoczęła w 1974 r. wykonywanie zabezpieczeń, polegających na zabudowaniu zadaszenia osadzonego na drewnianych rusztowaniach, oraz wypełnieniu pęknięć żywicami epoksydowymi. W 1976 r. wykonano wokół kościoła żelbetowy pierścień wzmacniający fundamenty. Nieco wcześniej ks. proboszcz zakupił w Przemyślu dzwony, które zostały poświęcone 19 września 1975 r.


W roku 1977 ks. proboszcz R. Pucher odszedł na emeryturę i na krótko (2 lata) zastąpił go ks. dr K. Tabacki. Od 10 sierpnia 1979r. proboszczem w wireckiej parafii został ks. Konrad Seligman. Z jego inicjatywy w 1984r. rusztowania we wnętrzu świątyni zostały w końcu zdemontowane a kościół wymalowano. Warto tu też wspomnieć, że w styczniu 1988r. miało miejsce uroczyste nabożeństwo ekumeniczne w wireckiej świątyni ewangelickiej. Brali w nim udział księża oraz wierni obydwu wyznań. Od 26 sierpnia 1989r. nowym proboszczem w parafii został mianowany ks. Franciszek Zając. Podjął on trudne zadanie remontu i modernizacji zabytkowej świątyni. Z jego inicjatywy wymieniono w 1995r. wszystkie ławki, założono nowe oświetlenie i żyrandole, wymieniono posadzkę w kościele, wybudowano nowy dom katechetyczny oraz nowe probostwo. W ostatnich latach przeprowadzono generalny remont całego kościoła - wymieniono pokrycie dachu, przeprowadzono klejenie pękniętych ścian, uzupełniono tynki i wymalowano cały kościół. Wszystkie prace remontowe udało się przeprowadzić przed uroczystością 90 lecia poświęcenia kościoła i 125 lecia erygowania parafii.